czwartek, 1 sierpnia 2013

16 urodziny Kingi! :*

Mamy dziś pierwszy sierpnia, czyli.. Urodziny mojej przyjaciółki, najsłodszej i najukochańszej Kingi :*

Ten wpis jest specjalnie dla Ciebie, trochę naszych wspólnych wspomnień :*

 

Listopad 2012 <3


***

Mija piąty rok naszej przyjaźni, a ja ciągle pamiętam jak się poznałyśmy, jak bardzo się nie lubiłyśmy, jak pierwszy raz napisałaś do mnie na GG, a ja mało się nie wściekłam, bo nie chciałam mieć z Tobą żadnego kontaktu :D Jak mierzyłyśmy się w szkole wzrokiem, nie obyło się bez tzw. "barów".
W życiu bym nie pomyślała, że będziemy miały ze sobą jakikolwiek bliższy kontakt, by potem móc się ze sobą zaprzyjaźnić.

***

Pamiętam bodajże szóstą klasę i urodziny Julki. Pierwszy alkohol, granie w butelkę, smarowanie się szminkami po całym ciele, noga w sosie czosnkowym.. Niby dawno, ale wspomnienia się trzymają :) Mam tu pewne zdjęcie, które z pewnością nigdy nie powinno ujrzeć światła dziennego, ale okej, poświęcę swój tyłek, bo wiem, że i tak po tym poście i po tych zdjęciach mi go skopiesz <3

Rok (chyba) 2009, urodziny Samolota <3



 ***
Pamiętam klasę pierwszą gimnazjum i naszą pierwszą wspólną wycieczkę do Berlina. Było wspaniale :) Do dzisiaj mam wiele miłych wspomnień i bardzo chciałabym tam z Tobą wrócić. Długo na ten wyjazd czekałyśmy, a potem długo o nim opowiadałyśmy :) Zawsze będę to miło wspominać :*

Moje ulubione zdjęcie z tej wycieczki, bardzo długi czas gościło nad moim łóżeczkiem ! <3

 
2009 rok.. Tak bardzo się zmieniłyśmy.


***
Najbardziej z czasów całej mojej edukacji gimnazjalnej w głowie pozostaną mi wspomnienia z naszych wf-ów, a raczej ich braków :D Mało kiedy ćwiczyłyśmy, jako pierwsze z całej grupy wykorzystywałyśmy swoje kropki, potem sypały się jedynki, a kiedy na koniec roku szkolnego (bądź pierwszego semestru, gdzie groziły nam zagrożenia oceną niedostateczną) chciałyśmy wziąć się za siebie i zacząć ćwiczyć, to jedna do drugiej mówiła: "Nie no, nie wierzę, że ćwiczysz. Muszę zapisać to w kalendarzu!" :D Boże, kocham to. Więc zamiast ćwiczyć, robiłyśmy sobie zdjęcia na hali :) Zawsze będę to pamiętać, śmiać się do łez z niektórych sytuacji, a nieraz pewnie płakać-z powodu braku tych chwil i świadomości, że one nigdy nie wrócą.



 ***
Robienie sobie "słit foci" było nieodłączną czynnością w naszym gronie. Na środku holu w szkole robiłyśmy sobie zdjęcia, nie zważając na to, że ktoś się na nas patrzy, czy śmieje się z nas. Mało było sytuacji, w których ktoś nam podskoczył, bo wspólnie, kiedy byłyśmy razem, czułyśmy się przy sobie pewnie i po złączeniu sił potrafiłyśmy pojechać po ambicji niejednej osobie. Nie jeden raz i nie dwa były potem przez to problemy, no ale my tylko pilnowałyśmy swojego tyłka przecież... :)



Cała nasza najdroższa grupka, bez wyjątków! :*

Zdjęcia były robione wszędzie.. Na korytarzu, na salkach, gdzie miewałyśmy lekcje wychowania fizycznego, ale naszym najczęstszym miejscem, była szkolna toaleta i lustra :D

Rekolekcje :)

Wf :)


Kolejne z rekolekcji :)


***
Pewnie nie my jedyne robiłyśmy sobie focie w lustrze. Dużo osób je robi, dużo się z nich naśmiewa. Mniejsza o to. My mamy zdjęcia nawet w.. W SZATNI! :D Co ta nuda na przerwach potrafi zrobić z ludźmi.. -,-  Ale przynajmniej mamy co wspominać ! :)







***
W listopadzie ubiegłego roku postanowiłyśmy w trójkę, razem z Klaudią, że zrobimy sobie wspólną sesję zdjęciową. Do tego przedsięwzięcia wkręciłyśmy Paulę Zaskórską, która nam te zdjęcia zrobiła :) Ze swojej roli wywiązała się świetnie! A My mamy doskonałą pamiątkę, do której sama uwielbiam wracać :) Kocham Was Laski :* :*













***
Zdarzało nam się bywać też na zabawach szkolnych. Z perspektywy czasu uważam to za głupotę i zmarnowany czas, ale z drugiej strony byłyście ze mną, więc to całkiem inaczej wygląda, bo spędziłyśmy miło czas razem, a nawet troszkę potańczyłyśmy :)





***
No i tak na zakończenie dodam jeszcze najbardziej obciachowe zdjęcie Kingi, jakie posiadam na swoim komputerze :D To zawsze poprawia mi humor, a Ty, Dziubku, mam nadzieję, że się za to nie obrazisz, bo przecież zdjęcie gościło już u mnie na photoblogu :D :*
Po naszej wspólnej sesji wybrałyśmy się do pizzerii, nie brakowało śmiechu, przypałów, telefonowania z zastrzeżonego numeru.. Ale było wspaniale. Oto zdjęcie z tego pamiętnego dnia :)
Smacznego Kinga :D :*

***
I na tym zakończę swojego skromnego, urodzinowego posta :* Jest tu wiele wspomnień, więc sama na pewno będę go często czytała :) Kocham Cię, Mała! :* Nigdy o tym nie zapominaj. Nie wyobrażam sobie co by było, gdyby Ciebie zabrakło.
Naprawdę.
I może w ten pierwszy miesiąc wakacji miałyśmy siebie mało, to mam nadzieję, że sierpień będzie inny, że będziemy się częściej widzieć i nazbiera nam się mnóstwo kolejnych, przypałowych zdjęć, żebym miała co dodawać za rok, kiedy będę tworzyła dla Ciebie notkę urodzinową! :D :*
Jeszcze raz-happy birthday to you, happy birthday to you! <3 :* :* :*

2 komentarze:

  1. jejuuuniu, dziękuję bardzo *.*
    Kocham Cię, Mała ! :*
    Zdjęcie z knyszą rozwaliło system, ale co mi tam! :D <333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń