środa, 7 sierpnia 2013

Moje kosmetyki.

Witajcie Kochani! :)

Na dzisiaj przygotowałam dla Was coś zupełnie innego, niż dotychczas!
Owszem, pojawią się zdjęcia, nie natomiast moje ani moich modelek, ale zdjęcia moich kosmetyków. Ktoś, komu z tego miejsca dziękuję za pomysł zasugerował mi, żebym opisała dla Was kosmetyki, których używam. Tak więc zrobię. Napiszę, czy jestem z nich zadowolona oraz przybliżę Wam ceny moich kosmetyków.



Nie mam ich dużo, więc przypuszczam, że notka też nie będzie należała do najdłuższych.
Mam nadzieję, że temat ten trafi w Wasze gusta i że zaspokoi Waszą ciekawość odnośnie mojego wyglądu i rzeczy, które mi ten wygląd poprawiają.

Więc zapraszam do czytania :)

***

 Zacznę od kosmetyków, których używam do twarzy oraz oczu.

Jeśli chodzi o podkład, to używam Super Cover Long Lasting marki Bell.
Skusiła mnie chyba ta cena.. Czytałam trochę o tym kosmetyku w internecie i to dziwne, ale większość kobiet jest z niego zadowolona. Ja wręcz przeciwnie. Podkład nie spełnia moich oczekiwań, nie kryje, a dla mnie to podstawa. Owszem, podkład, jak sama nazwa wskazuje, jest tylko podstawą makijażu i zazwyczaj nakłada się na niego dodatkowo puder, dla otrzymania lepszego efektu. Ja jednak tego nie praktykuję, nie chcę efektu tzw. "tapety". Nie maluję się mocno, a i tak zdaniem wielu osób, mam na twarzy za dużo podkładu.
Więc nie wyobrażam sobie nakładania jeszcze na to wszystko pudru, który przecież sam w sobie jest sztuczny. Daje sztuczny efekt. Takie jest oczywiście moje zdanie.
Tak jak napisałam wcześniej. Super Cover Long Lasting nie kryje, nie utrzymuje się długo na twarzy, pozostawia plamy. Kiedy nałożę go na twarz, przez 5 minut jestem zadowolona.
Ale potem kosmetyk zmienia kolor na twarzy i okazuje się być za ciemny.
Teraz-we wakacje-moja karnacja jest ciemniejsza niż zimą, więc używam tego podkładu, ale na ogół staram się używać czegoś innego, dla własnej wygody i lepszego wyglądu.

Oto wyżej opisany kosmetyk:

 

 Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 5
Cena: 5.99

 Dowód na to, że tani kosmetyk, to niekoniecznie dobry kosmetyk :)

 

**

 Teraz czas na makijaż oczu.
Często spotykam się z komplementami na temat moich oczu, a w szczególności rzęs. Przykro mi jednak, kiedy ktoś nie wierzy mi, że rzęsy są naturalne. Dużo osób myśli, że je sobie doczepiam. Ale niewielu spostrzega, że musiałabym to robić ciągle. Do szkoły, na dwór, na każdą okazję. To byłoby uciążliwe. 
Jestem dumna z moich rzęs, które mam po Tacie :)
Jeśli chodzi o makijaż oczu, to ciągle maluję się tak samo. Wyjątkami są sesje zdjęciowe, imprezy czy jakieś inne wyjątkowe okazje. Wtedy używam cieni do oczu, których mam niewiele, ponieważ większość już zużyłam, a nie mam potrzeby zakupu nowych palet. Te mi wystarczają.







Mój codzienny makijaż polega na tym, że nadaję powiekom ten sam kolor, co twarzy, więc prościej mówiąc, lekko je fluiduje (zamiast tracić pieniążki na bazę), potem podkreślam górną powiekę czarną kredką. Czasem zdarza mi się dodać jakieś brązowe akcenty (również w grę wchodzi kredka, nie cienie). Na koniec dość solidnie tuszuję rzęsy.
Szybki i łatwy sposób na codzienny makijaż, który (pewnie tylko mi się tak wydaje) powiększa moje oczy.  

Efekt końcowy:



Do wyżej opisanego makijażu potrzebowałam:






1. Czarnej konturówki firmy Eveline
Cena: 7.99
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

2. Tuszu do rzęs Full n' Soft firmy Maybelline New York
Cena: ok. 28 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 9

(ponieważ do moich długich rzęs potrzebuję nieco innej szczoteczki)

3. Brązowej konturówki firmy L' Oreal Paris
Cena: ok. 10 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 8
(kolor nie trafia w mój gust)

***

Zazwyczaj na tym kończy się mój makijaż. Czasem zdarza mi się jeszcze podkreślić kości policzkowe różem bądź bronzerem, ale to drogą wyjątku.





Róż do policzków:

Cena: ok. 8 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10:
8

*** 

W dni, w które nie wychodzę z domu na krok i nie muszę się malować, nakładam na twarz i szyję najzwyklejszy krem NIVEA. Po tym skóra mojej twarzy jest nawilżona (denerwuje mnie tylko to, że się błyszczy, ale przecież to oczywiste :D) i delikatna. Polecam :)


Krem NIVEA 

Cena: ok. 5 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

 To o nawilżeniu twarzy.
Jeśli chodzi o nawilżenie ciała, to zawsze, gdy gdzieś wychodzę, nakładam na ciało oliwkę dla dzieci. Moje ciało ładnie pachnie, skóra jest natłuszczona, ładnie błyszczy i pachnie.
Całkiem przyjemny zabieg.


Oliwka BAMBINO

Cena: ok. 10 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

 ***

Są wakacje, a więc przypuszczam, że u wielu z Was poparzenia słoneczne to nic nowego.
Mi na szczęście to nie grozi, bo w ciągu dnia bardzo mało czasu spędzam na dworze.
U mnie życie budzi się nocą :D
Wczoraj jednak postanowiłam zrobić kilka rzeczy na podwórku, inaczej mówiąc: chciałam połączyć przyjemne z pożytecznym. Więc w celu opalenia się, wskoczyłam w mój strój kąpielowy i zaczęłam sprzątać podwórze. Wyszłam o godzinie, gdzie słonko parzy najmocniej-o 12, a zajęło mi to ok. 1,5 godziny.
Nie przypuszczałam, ale opaliłam sobie plecy. Wieczorem bardzo bolało. Zaskoczyło mnie to, bo opalenizna nie była mocna, ale niestety (albo stety)-mam wrażliwą i delikatną skórę.
Co wtedy zrobiłam, by złagodzić ból? Użyłam kojącego żelu po opalaniu marki Soraya.
Ból ustąpił natychmiastowo, zamiast tego poczułam ulgę i chłód. Poza tym żel ma delikatny, ładny zapach, co sprawia, że jeszcze używanie go sprawia jeszcze większą przyjemność.
Gorąco polecam ten kosmetyk na takie upalne dni, jakie mamy teraz!



Kojący żel po opalaniu firmy Soraya

Cena: 12 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

 **

Robi mi się niezmiernie miło, gdy spotykam się z przyjemnymi komentarzami na temat swoich włosów. Że są zadbane, długie, mało zniszczone. Cieszy mnie, że ktoś tak na to patrzy.
Niestety, żeby moje włosy ładnie wyglądały, idzie na to troszkę pieniędzy, czasu i mojej pracy. Używam wielu odżywek, na mokre włosy do spłukiwania, na wilgotne bez spłukiwania oraz spreyów na suche włosy. Ułatwiają mi one rozczesywanie. Postaram się streścić większość tych kosmetyków.

Od kiedy pamiętam, myjąc włosy, używałam szamponu Head&Shoulders. Zdradzę Wam, że czasem zdarzało mi się nawet podkradać tacie szampon tej samej firmy, tyle że dla mężczyzn. Dlaczego? Bo ładniej pachniał :)
Teraz włosy myję szamponem Timotei Wymarzona Objętość z dodatkiem róży z Jerycha. Jestem z tego szamponu zadowolona, bo moje włosy są odżywione, nie plątają się. Spełnia moje wymagania i mogę go śmiało polecić.

 

Szampon Timotei Wymarzona Objętość z różą z Jerycha

Cena: ok. 10 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

 

Po umyciu włosów nakładam na nie odżywki.
Jakie-to zależy jak mi się akurat podoba :)
 Zazwyczaj nakładam tą maskę do farbowanych włosów, po kilku minutach ją spłukuję, a po wysuszeniu włosów mój kolor jest głębszy, a włosy miękkie.
Ta maska jest też po to, by chronić łuskę włosa przed szkodliwymi promieniami UV.
Jest godna polecenia, włosy są po niej naprawdę świetne, ale cena niestety pozostawia dużo do życzenia..



Kerastase Soleil Creme Richesse-Maska, seria słoneczna

Cena za 200 ml: 149.90
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

***

Posiadam w domu kilka produktów do pielęgnacji włosów firmy Kreastase.
Moje włosy są po nich bardziej zdyscyplinowane, poza tym wiem, że mają zagwarantowaną ochronę przed słońcem, które ostatnimi dniami jest bardzo mocne.
Odżywka, którą teraz zrecenzuję to Kerastase Nutritive Lait Vital-idealna dla suchych włosów. Po niej nie mam problemów z rozczesywaniem (czyli z moim stałym problemem, jako że włosy mam już całkiem długie) i włosy są miękkie w dotyku. Polecam :)


 

  Odżywka Kerastase Nutritive Lait Vital

Cena za 200ml: ok. 150 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10: 10

**

Ostatnią odżywką firmy Kerastase jest krem do włosów Kerastase Noctogenist Serum Nuit, który nakładam po umyciu na noc. Bez spłukiwania. To mój sposób na nocną kurację dla włosów. Po zastosowaniu kosmetyku moje włosy nie są już łamliwe, szorstkie ani matowe.
Używałam jednak lepszych odżywek.



Krem na nocną kurację dla włosów łamliwych Kerastase Noctogenist Serum Nuit

Cena: ok. 160 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10:
9

***

Na mokre włosy najczęściej nakładam odżywkę Syoss Moisture Intensive Care.
Pamiętam, że jakiś rok temu kupiłam w jakimś sklepie małą próbkę tej odżywki (50ml) i kilka dni temu zużyłam ją do końca. Wspaniały zapach, świetne nawilżenie, a włosy wyglądały lepiej niż po odżywce, którą opisywałam wcześniej (nie mówiąc o różnicy w cenie..).

 Syoss Moisture Intensive Care

Cena (za 50ml): ok. 7 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10:
10!

 ***

Kiedy mam problem z rozczesaniem włosów, co zdarza się niestety dość często, jako pomoc służą mi moje dwa spray'e do włosów. Również z firmy Kerastase.



Kerastase Soleil Voile Protecteur

Cena (za 100ml): ok.60 zł
Moja ocena kosmetyku w skali 1-10:

 

***

 Miałam w planach jeszcze opisywanie perfum, dezodorantów itp., których używam, ale doszłam do wniosku, ze to bez sensu i te dodatki byłyby niepotrzebne :) Także to na tyle. Mam nadzieję, że W czymś Wam pomogłam, coś ułatwiłam i że teraz będzie czekało mnie mniej pytań odnośnie tego, jakich kosmetyków do twarzy czy włosów używam.


Trzymajcie się! :)

A wszelakie pytania kierujcie tu:
 http://ask.fm/heelfy

2 komentarze:

  1. no i super,że wykorzystałaś pomysł :) nam-kobietkom spodoba się ta notka, bo każda z nas lubi kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Jeszcze troszkę i biorę się za dokańczanie notki :)

    OdpowiedzUsuń